Jesteśmy razem już 2 lata

Leave a Comment

Wielkie nadzieje, racjonalnie niewielkie szanse. Ogrom planów i zdecydowanie mniej kroków, by je zrealizować. A jednak kilka drobnych, a nawet nieco większych rzeczy też się udało. Tak mógłbym streścić kolejny rok blogowania. Mimo wszystko był to jednak rok udany.

Co się udało?

Przenosiny
Jeszcze rok temu spotykałem się z większością z Was na Minus 3 Dioptriach. Jednak doskonałość wymaga ciągłych zmian, które nie omijają mojej wizji blogowania, upodobań layoutowych, a ostatecznie nawet nazwy bloga. Jest Czytelnie jest nie tylko lepszą wersją poprzedniego bloga, ale również czymś nowym.

Domena
Wraz z przenosinami postanowiłem postarać się również o przyzwoitą domenę - efektem jest przyjemna końcówka ".pl" w linku w miejsce przydługiego i ociężałego ".blogspot.com". 

Społeczność
Choć był to jak na razie jednorazowy sukces, to w styczniu na mojego bloga zawitało ponad 1000 osób. Ucieszyłem się bardzo. Tekstem "Studniówka? Obrzydliwe" pobiłem również prywatne rekordy wyświetleń jednego dnia.

Newsletter
Było to moje małe, malusieńkie marzenie, żeby operować takim newsletterem jak mój blogowy kumpel i niedawno moje marzenie się spełniło. Jeśli chcecie być informowani jako pierwsi o nowych wpisach i "czymś jeszcze" - dołączcie do mojej listy Stałych Czytelników (przyciśnij tutaj)

Czego wciąż brakuje?
Z moich planów pisania jednego wpisu dziennie niewiele zostało, jednak nie mam do siebie o to żalu. Dojrzewając odkrywam swoje priorytety i choć blog to znaczna część mnie, to zdecydowania nie jest najważniejsza. Zamierzam nieco zmienić profil bloga, ale o tym być może porozmawiamy w niedalekiej przyszłości.
Rzeczą, za którą tęsknię, a którą dać możesz mi właśnie Ty są komentarze. Pozytywne, negatywne - Twoje!

I na koniec tego małego podsumowania najpopularniejsze teksty tego roku:

Ewidentnie udało mi się zaciekawić Was tytułem. Tekst przyjęty różnie, ale zdecydowanie nieobojętnie. O to właśnie chodzi.

Magia tytułu działa, ale w tym wpisie jest zdecydowanie coś więcej. Bez wątpienia jest to Wasz ulubiony tekst od czasu powstania Jest Czytelnie. Liczy się pomysł.

Wpis bardzo osobisty, a zarazem szczery. Promocja zrobiła swoje, ale myślę, że mimo wszystko magnesem na Unikalnych Użytkowników była treść.

Pierwszy odcinek serii przypadł Wam do gustu najbardziej. Wstyd mi, że tak bardzo zaniedbałem tę serię. Myślę, że nie rozstaliśmy się definitywnie.

Tekst, który pisało mi się wyjątkowo przyjemnie. Choć tematyka była w jakiś sposób trudna i kontrowersyjna, to lubię teksty (pisać i czytać) skierowane szczególnie do mężczyzn.

Dziękuję Wam za obecność. Bez Was nie byłoby mnie tutaj, a Jest Czytelnie nie byłoby wcale. Jak myślisz - gdzie będziemy za rok?

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz