Co zrobić, gdy o świcie budzisz się obok niej?

Leave a Comment

Wychodzisz z domu i zdajesz sobie sprawę, że zmarnowałeś całe wczorajsze popołudnie, wieczór, a noc zarwałeś gapiąc się w ekran lub chodząc po mieście. I właśnie przypomniało Ci się, że przecież na dziś była praca domowa, czeka Cię klasówka z matematyki albo ważna rozmowa w pracy. Zapomniałeś też o mniejszych rzeczach. Czegoś nie wydrukowałeś, czegoś nie sprawdziłeś, umknęła Ci poczta do wysłania. Znasz to uczucie?

Budzę się z nim przynajmniej z raz w miesiącu i walczę z tą Pouczającą Częścią Mnie, która przypomina o obejrzanym wczoraj meczu, długim spacerze i wyjściu do kina. Mówi mi bardzo dosadnie: miałeś czas, żeby się przygotować, zawaliłeś to, Tomek. Pouczająca Część Mnie bardzo szybko znika i pojawia się jeszcze gorsza - część odpowiedzialna za Zdenerwowania i Zbędne Wyrzuty. Jest to kulturalny blog, więc nie będę przytaczał słów, jakie wypowiada wspomniana dama. Jednej rzeczy nie wolno wtedy zrobić - uwierzyć jej.

Co więc trzeba zrobić? Dać jej chwilę, żeby się wyszalała. Wziąć kilka głębszych wdechów i spokojnie odpowiedz sobie na pytanie: co mogę zrobić? To najważniejszy punkt radzenia sobie z porankiem pełnym zdenerwowania, brzydkich słów, pośpiechu, a może i pani paniki. Co mogę zrobić, żeby złagodzić jak najbardziej skutki wczorajszego lenistwa?

Co najmniej w połowie takich przypadków okazuje się, że do "wyjścia cało" z tej sytuacji, wystarczy pomyśleć trzeźwo przez parę chwil i zrobić tyle, ile jeszcze się da. Wieczorem wracam do domu i widzę, że tak naprawdę nie było powodu do nerwów czy paniki, bo robiąc tak naprawdę niewiele, zrobiłem niezbędne minimum, które okazało się wystarczające, żeby nie ponosić konsekwencji gapiostwa dnia wczorajszego lub je przynajmniej złagodzić.

Naturalnie złotym sposobem na takie poranki jest dobre planowanie dnia i trzymanie się ustalonych punktów tak, żeby nigdy nie budzić się z ręką w nocniku. Jesteśmy jednak tylko (i aż!) ludźmi - czasem coś nie pójdzie po naszej myśli lub zaskoczą nas okoliczności. Ważne, by wtedy nie panikować, powiedzieć "wait", pomyśleć, co jeszcze da się zrobić, a potem zacząć działać. Keep calm and do what you can.


Jeśli chcesz być na bieżąco ze wszystkim, co dzieje się na Jest Czytelnie, dołącz do NEWSLETTERA polub fanpage na fejsie.
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz