Wszystko ma swoją cenę

Leave a Comment

Znaczna część spośród Was wie, że Minus 3 dioptrie nie były jedynym blogiem, jaki prowadziłem i jak w ostatnim czasie zamknąłem. Nieco wcześniej przedwczesną śmiercią zakończyła się Foską, na której poruszałem tematy związane z wiarą. Stałym punktem były cotygodniowe rozkminy nad Ewangelią z danej niedzieli. Na Jest Czytelnie jest miejsce również na taką serię. Nazwijmy ją imieniem nieżyjącego już bloga. Przedstawiam Wam Foskę.

***

Wśród tych, którzy przybyli, aby oddać pokłon /Bogu/ w czasie święta, byli też niektórzy Grecy. Oni więc przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy Galilejskiej, i prosili go mówiąc: Panie, chcemy ujrzeć Jezusa. Filip poszedł i powiedział Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi. A Jezus dał im taką odpowiedź: Nadeszła godzina, aby został uwielbiony Syn Człowieczy. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. A kto by chciał Mi służyć, niech idzie na Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec. Teraz dusza moja doznała lęku i cóż mam powiedzieć? Ojcze, wybaw Mnie od tej godziny. Nie, właśnie dlatego przyszedłem na tę godzinę. Ojcze, wsław Twoje imię. Wtem rozległ się głos z nieba: Już wsławiłem i jeszcze wsławię. Tłum stojący /to/ usłyszał i mówił: Zagrzmiało! Inni mówili: Anioł przemówił do Niego. Na to rzekł Jezus: Głos ten rozległ się nie ze względu na Mnie, ale ze względu na was. Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie precz wyrzucony. A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie. To powiedział zaznaczając, jaką śmiercią miał umrzeć.
J 12,20-33

Fragment jest długi, ale zatrzymam się nad kilkoma zdaniami, które spodobały mi się najbardziej. "Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity." Ile razy już chciałem coś osiągnąć i chciałem to zrobić bez żadnych wyrzeczeń. Najlepiej napisać bloga, uczyć się 7 języków jednocześnie i do tego dołożyć sobie osiem różnych zajęć dodatkowych, 15 spotkań ze znajomymi tygodniowo i coś jeszcze. Tak się nie da. Nie można być spontanicznym i jednocześnie mieć wszystko zaplanowane. Nie można być w dwóch miejscach na raz. Wszystko wymaga pewnej ofiary, poświęcenia, obumarcia. Wzrost duchowy, wzrost intelektualny, wzrost fizyczny. Żeby coś mieć, trzeba coś stracić.

"Teraz dusza moja doznała lęku i cóż mam powiedzieć? Ojcze, wybaw Mnie od tej godziny. Nie, właśnie dlatego przyszedłem na tę godzinę." Kiedyś złapałem się na tym, że byłem zmęczony w trakcie drogi krzyżowej w kościele. I nie modliłem się o to, żebym miał siłę, tylko o to, żeby jak najszybciej skończyło się nabożeństwo, żebym mógł pójść do domu. Często chcemy uciec od wyzwań, od bólu, od zmęczenia, od trudu. A Jezus mówi "I co mam teraz powiedzieć? Boże, pomóż! Nie, po to przyszedłem, żeby walczyć z tym, co dostałem od życia.". I Ty przyszedłeś po to samo.


Zdjęcie zaczerpnięte z lightstock.com. Jeśli chcesz być na bieżąco ze wszystkim, co dzieje się na Jest Czytelnie, polub fanpage na fejsie.
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz