Zły przykład wraca

Leave a Comment

Nie odzywałem się trzy dni, ale udało mi się wreszcie wrócić. Sporo było nauki od soboty, ale znalazłem chwilę, żeby obejrzeć ten film na youtube. Jeśli jeszcze nie widziałeś, to zerknij chociaż na minutę lub dwie. Więcej nie potrzeba, bo akcja ciągle się zapętla.
Internet jest oburzony zachowaniem tego chłopca, Marcina zdaje się. Zupełnie inaczej patrzą na to pozostali oczekujący w kolejce przez katowickim spodkiem. Widać, że świetnie się bawią jak dzieciak jedzie po jakimś starszym typie. Ten obrażany zachował nawet spokój, bo w sumie to nie zrobił nic jak na ilość bluzgów, jakie zebrał. Swoją drogą jakby tego Marcina dotknął, to chyba by go zlinczowali fani małego szaleńca. Internet się burzy, szkoła przeprasza i nawet zawiadomione są odpowiednie organy (policja, prokuratura czy ktoś tam jeszcze).

Czy do tego musiało dojść? Pewnie nie, ale jak widać rodzice nie wywiązali się z obowiązku wychowania syna. Ja wiem, że ulica wychowuje i deprawuje, a nawet że możliwe jest, że rodzice tego chłopca nigdy przy nim nie zaklęli. Ale co z tego, skoro nie znają własnego syna? Mówię, że nie znają, bo zakładam, że gdyby wiedzieliby, jak się zachowuje, to skorygowali by jego zachowanie.

Można wiele złego wywnioskować o rodzicach, według mnie nawet więcej, niż o tym chłopcu. Ale z całą pewnością najwięcej złego (na podstawie tego nagrania) trzeba powiedzieć o pozostałych czekających w kolejce. To ich aprobata, a nawet doping pobudził tego dzieciaka do takiego zachowania. Jestem pewien, że żaden z nich nie chciałby usłyszeć takich słów we własnym kierunku, a jednak nikt mu nie powiedział, że robi źle. Wręcz przeciwnie. Nie wymagam empatii dla tamtego bruneta, który stał z założonymi rękoma, nie wiedząc co robić, ale każda z osób, które tam były jest odpowiedzialna za zachowanie Marcina. To, które było i to, które będzie. Bo będzie na pewno.

Zdjęcie zaczerpnięte z flickr.com. Jeśli chcesz być na bieżąco ze wszystkim, co dzieje się na Jest Czytelnie, polub fanpage na fejsie.
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz