Dwa dni w parę chwil

Leave a Comment
Czasem dzień jest beznadziejnie przegrany już w południe, kiedy uwalisz dwa sprawdziany, wściekły kierowca zachlapie Ci garnitur, a przed wyjściem z domu pokłócisz się z mamą. W szkole porażka, w domu porażka i nawet w oczach dziewczyn porażka, no bo co można sobie pomyśleć o jakimś niechluju w brudnym garniturze.
Porażki są i możemy z nimi walczyć, ale zniwelować do zera się nie da. Każdemu coś się czasem nie udaje i trzeba z tym żyć. Ale czy każdy ma z tego powodu przegrany dzień? Śmiem twierdzić, że nie.

Kiedy coś istotnego, coś dużego nie wyjdzie, lekarstwem są małe rzeczy. Takie drobne codzienne kwiatki, które nikogo nic nie kosztują, a daję bezcenny uśmiech w najwłaściwszym momencie. Jestem prawie pewien, że każdy takie kwiatki dostaje, a na sto dziesięć procent mówię: każdy może takie kwiatki dać.

To głupoty, błahostki, a zmieniają postrzeganie dnia. Uśmiech obcej dziewczyny w autobusie. "Miłego dnia" powiedziane przy wyjściu w cukierni. Komplement od kumpla czy koleżanki. Wreszcie pytanie "Chcesz szafkę na górze?" przypadkowego kolegi na siłowni. To parę przykładów naprawdę błahych rzeczy, które zmieniają dzień na lepsze. Nie potrzeba wiele, żeby się uśmiechnąć. A uśmiech to już coś!

Zrób komuś dzień. Powiedz mu, że świetnie wygląda. Zapytaj, czy pomóc z torbą. Uśmiechnij się do nieznajomego. Zostaw napiwek. W parę chwili zmienisz dwa dni - czyjś i swój.

Szczęśliwi, którzy nauczyli swoje dzieci cieszyć się drobnymi rzeczami.
Jeremias Gotthelf

Zdjęcie zaczerpnięte z unsplash.com. Jeśli chcesz być na bieżąco ze wszystkim, co dzieje się na Jest Czytelnie, polub fanpage na fejsie.
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz