Pędzi szybciej, niż myślisz

2 comments
Dzień był deszczowy i wieczór też. Zdążyło się ściemnić, gdy skręcałem w boczną uliczkę. Idąc po szarej kostce minąłem się z parą zakapturzonych rowerzystów. To był dobry dzień - pomyślałem. Krople deszczu na szklanej powierzchni powoli utrudniały widoczność. Przetarłem je niebieskim rękawem bluzy wyłaniającym się spod czerwieni kurtki. Uliczka prowadziła pod górę, aż do samej kładki na torami. Wchodząc zobaczyłem z daleka paradoksalnie blade i jaskrawe zarazem światła pociągu. Jechał powoli, wolniej od zwykłych pociągów. Idąc spiralą kładki obserwowałem cały czas toczące się po torach wagony. Pociąg zbliżył się, a ja zobaczyłem tony węgla, które przewoził. Ot tak. Zwykły towarowy pociąg. Ale coś we mnie obudził. Coś mnie tchnęło, że skądś znam ten dźwięk przesuwania się po torach.

Nie mogłem sobie przypomnieć skąd. Kładka się skończyła. Węgiel odjechał, a ja poszedłem dalej, nie myśląc dłużej o tym. Nie zdążyłem ujść kolejnej ulicy, kiedy do głowy wpadł mi niesłuchany od kilkunastu tygodni track Bisza. Bardzo lubię klimat tego kawałka, więc chętnie odpaliłem go z telefonu. Po pierwszych kilku sekundach już wiedziałem, skąd znam dźwięk pociągu. Trainspotting wszedł mi głębiej do głowy, niż się spodziewałem.
Pamiętacie tekst o Malutkich kuleczkach, w których zamknięta jest przeszłość? Pociąg i Trainspotting to trochę taka matrioszka. Z jednego wyszło drugie, a już sam kawałek Bisza jest kuleczką, która działa jak malusieńka bomba atomowa. Łańcuchowa reakcja przywoływania kolejnych wspomnień. Aż kończą się te związane z daną kuleczką i albo trafiasz na kolejną, albo wracasz do teraźniejszości.

Nasz mózg zapamiętuje o wiele więcej informacji, niż myślimy. Świadomość własnych wspomnień zapisanych w pamięci jest relatywna - zależy od tego, co akurat robimy, z kim, gdzie, o jakiej porze, jak tam pachnie i co nam się z tym kojarzy. Mieliście kiedyś tak, że przypomniało Wam się coś po latach jakieś wydarzenie, o którym nigdy wcześniej nie myśleliście?

To ciekawe. Psychologia powinna się tym zająć i pewnie już to zrobiła. Ale na tym się znać możecie tylko Wy - gdzie poszukać czegoś na ten temat?
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

2 komentarze: