Tau - Remedium

Leave a Comment

Nie pierwszy raz korzystałem z opcji preorder przy zamawianiu krążka jednego ze swoich ulubionych artystów, ale nie przypominam sobie, żeby płyta dotarła do mnie kiedykolwiek przedpremierowo. Tym razem uśmiech na mojej twarzy wywołała paczka z dziełem artysty znanego i cenionego, choć według wielu jego twórczość straciła na wartości poprzez nawrócenie. Oczywiście chodzi o Tau, który wcześniej nagrywał pod pseudonimem Medium.

Do dziś w sieci mogliśmy znaleźć 3 single zapowiadające "Remedium". Dziś Tau udostępnił kolejny kawałek o tytule takim samym jak nazwa całego lonplay'a. Album, którego oficjalna premiera nastąpi jutro, stanowi dla wielu pewną zagadkę, ponieważ będzie on pierwszym cedekiem wydanym pod nowym pseudonimem.

Jak wskazuje nazwa "Remedium" projekt ten jest rozliczeniem z dotychczasową karierą artystyczną firmowaną pseudonimem Medium. Opublikowany dziś utwór to nie jedyny kawałek z płyty, w którym Tau nawiązuje do własnej twórczości.

Poza follow up'ami do siebie samego tak naprawdę możemy liczyć na tematykę znaną, choć ujętą w inny sposób, niż widzieliśmy do tej pory. Oczywiście na płycie znajdziemy też utwory, które zaskoczą. 

Przykrym zaskoczeniem dla fanów (również dla mnie) była zamiana jednego z gości - KęKę na Kaliego. Mimo wszystko nie mogę zaprzeczyć stwierdzeniu, że numer ze wspomnianym raperem nie odstaje od pozostałych, choć dla mnie osobiście strofy Tau są zwyczajnie lepsze od tych nawiniętych przez byłego członka krakowskiej Firmy.

Na krążku znalazło się miejsce również na ciekawy storytelling. Narracja Tau pozwala utożsamianie się z wersami, które napisał. Na tym polega chyba sztuka, żeby odnaleźć siebie na trackach, które dostajemy od kieleckiego artysty. Gościem nieogłoszonym, który pojawia się w kilku utworach jest Jezus. To do Niego nawiązuje Tau, czego można się spodziewać po przesłuchaniu chociażby singli.

Szanuję ciężką pracę, jaką wykonał Tau tworząc "Remedium" (poza tekstami jego autorstwa są również niektóre instrumentale), dlatego nie chcę zdradzać zawartości krążka, który oficjalnie wychodzi 3 grudnia.

Czego można się spodziewać na płycie?
  • Świetnego flow, za które doceniany był Medium i za które doceniany jest Tau.
  • Przemyślanych i różnorodnych tekstów.
  • Przekazu i pasuje to w tym miejscu chyba lepiej, niż u jakiegokolwiek innego rapera w Polsce. Tau wie, co chce powiedzieć i robi to w fantastyczny sposób. Przykład? Logo Land.
  • Materiału przez wielu określanych jako lepszy od tego na "Graalu", więc siłą rzeczy lepszy również od Egzegezy (zdecydowanie). Jako słuchacz, który pamięta dobrze czasy, kiedy wychodziła "Teoria Równoległych Wszechświatów" nie podejmuję się udzielenia odpowiedzi na pytanie, która z wspomnianych płyt jest lepsza. Obie są inne, jednak "Remedium" jest zdecydowanie dojrzalsze.


Jeśli chodzi o sposób wydania płyty, to jest taki sam jak w przypadku pierwszego legalnego krążka Piotrka, czyli "Teorii Równoległych Wszechświatów" oraz pierwszego albumu wydanego przez wytwórnię Bozon Records - "Egzegezy", a mianowicie jest to książeczka w twardej okładce z płytą umieszczoną na końcu w kopercie.

Jeśli miałbym przyznawać punkty tej płycie, to uwzględniając wszelkie aspekty daję jej 8 na 10. Pamiętajcie jednak, że przesłuchałem ją jedynie raz, więc ocena może ulec zmianie, choć jestem pewien, że w tym wypadku tylko na wyższą. Już jutro sprawdzicie sami! 
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz