Najgorsza próba to ta niepodjęta

Leave a Comment
Źródło: tutaj
Kilka razy nawiązywałem już na blogu do skarbu polskiej fantastyki, jakim jest pięcioksiąg Andrzeja Sapkowskiego znany jako "Wiedźmin". Dla mnie, o czym również pisałem, przygody Geralta były zdecydowanie najlepszą esencją tego, czym jest dla mnie fantasy. Wygrały z Potterem, pokonały Hobbita, przewyższają Aslana i całą Narnię. Definitywnie - "Wiedźmin" jest najlepszy.

Chyba nikogo nie zaskoczę i nie uświadomię, przypominając, że dzieło Sapkowskiego natchnęło grupę pomysłowych ludzi do stworzenia gry "The Witcher", której trzecia część zatytułowana "Dziki gon" ukaże się w 2015r. Polacy próbowali nakręcić również serial, ale z tego co wiem były to próby dość nieudolne (sam serial oczywiście został ukończony, ale jego poziom względem bazowej powieści pozostawia wiele do życzenia). Opowiadania fanów, prace plastyczne czy nawet przebrania. "Wiedźmin" inspiruje w naprawdę wielu kierunkach.

Mnie oprócz kilkudziesięciu godzin w świecie innym, niż ten otaczający, Sapkowski zapewnił materiał, jaki mogę wykorzystać na blogu, na fejsie, a wreszcie w rzeczywistym życiu. O czym mowa? O treści, a dokładnie o wielu wspaniałych cytatach. Niektóre to "zwykłe" mądrości, które wywołują uśmiech niemal na każdej twarzy. Inne są niebanalnymi konkluzjami, a jeszcze kolejne to takie przypominajki prawd wszystkim wiadomych, a często pomijanych.

13 miesięcy temu pisałem o ścigającym nas mieczu przeznaczenia, który ma dwa ostrza, a jedno z nich to Ty. Dziś moją uwagę przykuł inny fragment sagi. 
Zawsze trzeba działać. Źle czy dobrze, okaże się później. Żałuje się wyłącznie bezczynności, niezdecydowania, wahania. Czynów i decyzji, choć niekiedy przynoszą smutek i żal, nie żałuje się.
Ileż w tym prawdy. Ile razy żałujemy czegoś, bo nie spróbowaliśmy. Nie podnieśliśmy rękawicy, nie podjęliśmy się wyzwania. Ile razy zrobilibyśmy coś inaczej, gdyby można było cofnąć czas. Zaryzykowalibyśmy.

Przecież często popełniamy błędy, ale czy bierność nie byłaby jeszcze gorsza? Każdy ma własne życie i jeden woli narazić się na wyśmianie i zyskać popularność, a drugi być zawsze na uboczu niezauważonym, ale i nienarażonym na szyderę. Ktoś chce robić to, co kocha i ryzykuje, gdy inni idą głównym nurtem, wybierają to, co pewne, ale nie mają szans zajść tak daleko jak ryzykanci.

Choć z natury lubię próbować nowych rzeczy, jestem ciekawy świata i nie należę do bojaźliwych czy wstydliwych, to i mnie zdarzało bać się jakichś wyborów. Zwłaszcza tych, od których nie ma odwrotu. Czasami to były strzały w samą dziesiątkę, innym razem ewidentne pomyłki. Ale powiedzieć, że ich żałuję, nie mogę. Żałowałbym, gdybym tych decyzji nie podjął. Zdecydowanie.
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz