Kiedy może przydać Ci się błąd?

1 comment
Źródło: unsplash.com
Uczyłem się przez cały weekend, a powtarzać zacząłem już wcześniej. Chciałem wreszcie przekroczyć 90% i dostać bardzo dobry. Przyłożyłem się tym razem porządnie i liczyłem na wynik, który wreszcie spowoduje uśmiech, a nie doprowadzi mnie do szewskiej pasji. Siedziałem nad notatkami, przeglądałem podręcznik. Czytałem z repetytorium i robiłem więcej, niż kiedykolwiek do tej pory, żeby dobrze wypaść. No i przyszedł ten sprawdzian. Nie wiem co, ale coś się spieprzyło i uwaliłem ten test. Niecałe 80%. To i tak był mój najlepszy wynik, ale w dupie mam najlepsze wyniki. Chciałem chociaż 90%.

Praca poszła na marne. Nie osiągnąłem zamierzonego celu. Wierzyłem, że uda mi się napisać na tyle, ile chciałem. W końcu uczyłem się, jak nigdy. A tu dupa. Krach. I kamieni kupa. Bez sensu było siedzieć nad tym tyle godzin.

Choć uczyłem się, to i tak gdzieś popełniłem błąd. Albo błędem było w ogóle uczenie się, bo tylko straciłem czas. Więcej tak nie zrobię, walę to. Ostatni raz mi odbiło. Że też myślałem, że mogę się nauczyć tego wszystkiego.

W rzeczywistości zmyśliłem całą historię. Zmyślony Ja popełnił gdzieś błąd i nie poszło mu na sprawdzianie tak dobrze, jak miało. A teraz Zmyślony Ja chce popełnić jeszcze większy i rozpędzić swoje chwalebne chęci na cztery strony świata. To będzie duża pomyłka. Zmyślony Ja mógł napisać nawet na więcej, niż 90%. Ale nie napisał. Bo dzień wcześniej powtarzał dopiero od 23. A weekend podzielił pomiędzy naukę i fejsa. Albo raczej je połączył - działał i tu, i tu równolegle. Pominął też niezbędne pojęcia, bo na jednej z lekcji bawił się dobrze z kumplem w ostatniej ławce i nie słyszał wymagań nauczyciela na sprawdzian.

Wystarczy, że Zmyślony Ja wyeliminuje to kilka zbędnych elementów, dopracuje swoje metody przyswajania nowych treści i kolejną klasówkę może dopisać do listy sukcesów. Błąd, który popełnił może mu się przydać, tylko musi go dostrzec i wyciągnąć wnioski. A nie rzucać wszystko i obarczać winą siły nadprzyrodzone, które poprzez osobę nauczyciela ułożyły sprawdzian.

Mogę bardzo wiele. Wymyślony Ja też może bardzo wiele. I Ty też możesz bardzo wiele. Nawet rzeczy, które nie wychodzą pomimo starań. Jak coś kojarzy Ci się z błędem i niemocą, to usiądź i rozłóż to na czynniki pierwsze. Znajdź przyczynę błędu. A potem ją wyeliminuj. Uda Ci się. Tylko nie mów, że nie ma sensu. Bo nie ma sensu tak mówić.
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

1 komentarz:

  1. Jest sens. Dzisiejsze społeczeństwo opiera się głównie na przyjemności, więc dlaczego mam poświęcić jej chwilę, by zrobić coś znacznie mniej przyjemnego? Tym bardziej jak zastanowisz się o potencjalnych zastosowaniach tej informacji. Po co Ci wiedza dotycząca budowy wewnętrznej meczetów, jeżeli nigdy Cię to nie interesowało i nie chcesz się dostać do orientalnych krajów? A nawet jak będziesz chciał, to przecież nie ma problemu, byś nadrobił tę wiedzę gdy będziesz jej potrzebował, przecież dookoła tyle źródeł informacji.
    To tak jak z programowaniem, nauczysz się podstaw, a potem edukujesz się na własną rękę, bo jeśli będziesz nabywał ogólną wiedzę, to szybko wpadniesz w monotonię i się poddasz.
    Zdobądź wiedzę ogólną, a potem znajdź to co lubisz i rób to. Nie skupiaj się na wszystkim na raz. Właśnie dlatego upadło Imperium Rzymskie, zamiast się skupić na pewnym obszarze ziem, imperium ciągle się rozrastało i coraz więcej barbarzyńców zaczęło ich atakować.
    ~Bartek

    OdpowiedzUsuń