1 września? Tragedia

3 comments
Źródło: Flickr
1 września. Z czym Ci się to kojarzy? Koniec wakacji, coraz zimniej na dworze, garnitury, znów widzisz nauczycieli. Następnego dnia dźwigasz plecak, tłuczesz się autobusem czy może nawet pociągiem do szkoły. I ze spuszczoną głową, jak w wierszu Władysława Broniewskiego, idziesz na lekcje, jak na skazanie. Tragedia, co nie?

Mnie też 1 września kojarzy się z tragedią. Z początkiem wielkiej tragedii, znacznie dłuższej, niż 10 miesięcy. Miesiąc temu, gdy pisałem o Powstaniu Warszawskim, padły słowa, że wielu nie pamięta. 1 września jest datą, którą chyba każdy zna; wie, co oznacza oprócz rozpoczęcia roku szkolnego, ale... Wielu zapomina. Skupia się na sobie. Jasne, to przecież było trzy dwudziestopięciolecia temu, my żyjemy dzisiaj i jest inaczej, zgoła inaczej. Tylko tak często użalamy się nad swoją szkolną niedolą, zapominając przy tym, jakim błogosławieństwem byłaby ta niedola dla naszych pradziadków. Ile oddaliby, żeby móc się uczyć. Piszę w ten sposób, choć też czasem nie chce mi się wstać, spakować i siedzieć w szkole. Mimo wszystko warto pamiętać w tym dniu o wybuchu II Wojny Światowej. 

A dlaczego jeszcze? Przypominając sobie nieco historię tamtego konfliktu widzimy, jak wiele żyć zostało gwałtownie przerwanych, jak wiele dzieci osieroconych, wyrwanych z rąk rodzicom, jak wielu młodych artystów oddało życie dla ojczyzny, jakie zniszczenia dla kultury zasiała wojna etc. Obserwując wydarzenia na Bliskim Wschodzie czy też jeszcze bliższym, jakim jest dla nas Ukraina, powinniśmy przypomnieć sobie, jak wielkim i kruchym darem jest pokój. I że wolność nie jest dana raz na zawsze. Pamiętajmy tyle. To niewiele, ale o wiele więcej, niż nic.
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

3 komentarze:

  1. No nareszcie ! Ktoś wkońcu to powiedział ! Popieram w 100% . :) Gratuluje :) Jestem dumna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie sądziłem że takie słowa są szczególne, myślałem że to czysta oczywistość :).

    OdpowiedzUsuń