Mam już roczek!

7 comments
Kawałek, którego brakuje, jest Twój. Stąd zdjęcie: Flickr
Moje dziecko ma roczek. Taki tytuł nadał u siebie znajomy bloger po roku prowadzenia swojego brzdąca. Idealnie pasuje on również do dzisiejszego wpisu. Rok temu w nocy z 6 na 7 lipca napisałem pierwszy post. Rozentuzjazmowany (polecam czytanie na głos) opisałem pierwszy w życiu wyjazd na Legię. Wrażenia z Łazienkowskiej 3 dały początek pięknej i, mam nadzieję, długiej przygodzie z blogowaniem.

Po drodze swojego bloga przechrzciłem. Urodził się jako Myśli, obserwacje, przypadki Tomasza. Było to zbyt długie, brzydkie i w ogóle niepraktyczne. Później blog dostał swoje nowe imię: Minus 3 dioptrie. Niewiele krótsze, niemalże równie niepraktyczne, ale jednak bardziej oryginalne. I bezpośrednio związane ze mną. Pieszczotliwie zapraszam was zawsze na Minus 3. Zawsze.

Przez ten rok na blogu pojawiły się posty związane z wieloma dziedzinami życia (przynajmniej mojego). Muzyka, książki, polityka, sport, ale też egzystencja, wiara, a nawet próby krótkich opowiadań. Wasze komentarze oraz rady wielu znajomych, a także książki Kominka nauczyły mnie wielu rzeczy związanych z blogiem i w ogóle "branżą".

Statystyki bloga nie rzucają mnie na kolana. Cieszy każdy czytelnik, ale nie liczę ich jeszcze w tysiącach. Na wszystko przyjdzie pora, wierzę. Nie reklamowałem bloga nigdy w grupach typu "Blogerzy Polska" czy cośkolwiek podobnego i nawet nie pamiętam, jak dokładnie się te grupy nazywają. Postanowiłem tak i tego się trzymam. Wierzę, że dam radę bez tego, uważam to trochę za pójście na łatwiznę. Z politowaniem patrzę na "obs za obs, kom za kom" itp.. Piszę rzadziej, niż bym chciał. Dążę do pisania tak często, żeby samemu czuć się usatysfakcjonowanym.

Każdy miły komentarz, nawet ten krytyczny, lecz przychylny, życzliwy cieszy. Cieszy, bo czuję, że nie piszę w próżnię, a ktoś to czyta. Komuś się podoba lub nie. Dzięki za każde polubienie czy udostępnienie. To wasz wkład w rozwój Minus 3. Również po części od was zależy, jak blog wygląda. Przyjemniej czyta się wpis, gdy jest też coś do przeczytania pod nim, ale niczego przecież nie sugeruję. :)
[to chyba pierwsza emotka, jakiej użyłem na blogu, ale w urodziny można, a co!]

Przez ten rok blogowanie stało się czymś więcej, niż zajawka. Stało się swego rodzaju pasją. Być może pierwszorzędną.

Czego mi jeszcze brakuje? Może powinienem napisać, że zarobków, że reklamodawców, ofert odpisów moich postów, ale najbardziej brakuje mi was. Waszych sprzeciwów, aprobat, pytań. Tym bardziej cieszą te, które już się pojawiają.

Przez rok napisałem na blogu 145 postów. Założyłem fanpage'a, Instagrama, a nawet snapchata (minus_3 - śmiało), którym się do tej pory nie pochwaliłem. Przeczytałem 2 książki o tym, jak tworzyć bloga. Recenzowałem książki, filmy, płyty, spektakl, a nawet koncert w Filharmonii Narodowej. Pisałem o swoich wyjazdach, o wierze, polityce, sporcie. Dzieliłem się przemyśleniami i interpretacjami.

Dziś jestem już o krok dalej w drodze blogera. Żaden ze mnie profesjonalista, ale mogę tak o sobie powiedzieć. Za rok też będę mógł. I będę o krok dalej. Buziaki. Do zobaczenia.
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

7 komentarzy:

  1. Mam nadzieję, ze dojdzie do 2 urodzin. ;) Dzięki za fajne wpisy. Powodzenia, ale nie w zdobywaniu dużej ilości wyświetlen, a w pobieraniu z tego jak największej satysfakcji. Piątka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Czytałam na bieżąco większość Twoich wpisów, jedne lepsze inne gorsze. Czytając niektóre kiwałam głową z aprobatą, a w przypadku innych pukałam się w głowę z irytacją. Każdy ma oczywiście swoje poglądy, ogólnie blog mi się podoba. Rozwijaj się, powodzenia ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Na więcej wyświetleń zawsze jest sposób - więcej polityki i bieżących spraw dot. Polski i Polaków, komentarzy też przybędzie :).
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie planowałem prowadzenia bloga politycznego, a moje sporadyczne wypady w tę stronę również tego nie zmienią. Sorry, taki mam blog. Pozdrawiam, 5!

      Usuń
  4. Moim zdaniem blog pisany dobrym stylem, lecz za dużo w nim lania wody. Powodzenia!

    OdpowiedzUsuń