Bóg nigdy nie mruga

Leave a Comment
O tej książce czytałem na swoim ulubionym blogu. A potem zapomniałem. Dziś nie pamiętam gdzie i co, ale słyszałem o niej coś jeszcze. I nadal nie zrobiło to na mnie wrażenia. Przypomniało mi się, gdy stałem ze swoim egzemplarzem w dłoni. Powitajcie Reginę Brett i jej pierwszą książkę - "Bóg nigdy nie mruga".

Choć o Bogu autorka wspomina już w tytule, to nie jest on tematem przewodnim tej pozycji. O wiele lepiej jej treść podsumowuje podtytuł, czyli "50 lekcji na trudniejsze chwile w życiu". Właściwie książka ta jest zbiorem 50 felietonów pani Brett. Długość (a raczej krótkość) rozdziałów i ich treściwy kształt wpływa świetnie na przyjemność czytania. Po każdym dniu czy nawet godzinie lektury można powiedzieć "jestem dziś mądrzejszy o 6 lekcji". A właśnie, bo te lekcje mądre są.

Choć nie pod każdą z nich mogę się podpisać, to nie ukrywam, że wpłynęły dobrze i na moje życie. To z tej książki czerpałem mądrość do wpisu "Nie musisz, ale możesz". Mimo, że jest to książka raczej dla kobiet i jak mówiłem, nie wszystko mi pasuje, to są w niej lekcje, pod którymi podpisałbym się rękoma i nogami. I to chyba największa zaleta tej książki - każdy znajdzie w niej coś dobrego dla siebie. Jeden zakocha się w każdym z 50 felietonów, inny wybierze jeden jedyny, z którym się zgadza, ale każdy coś wyciągnie. 
Nie byłbym sobą, gdyby nie mały spoiler.
Autorka jest chrześcijanką i pisze w duchu chrześcijaństwa, jednak znajdziesz tutaj także rady, jak oszczędzić na emeryturę (to wydaje się być skuteczne nawet w Polsce! impossible is nothing), jak ruszyć się z miejsca, gdy sytuacja jest beznadziejna i jak przygotować dobrze do prowadzenia programu w radio czy czegokolwiek innego. 

"Bóg nigdy nie mruga" to coś jak poradnik a'la "Jak żyć, żeby nie narzekać, dać radę i być dobrym człowiekiem". Tak to widzę. I jak to z poradnikami bywa - przeczytałem to szybko i gładko. Książka Reginy Brett jest lekturą dla każdego, choć nie dodałbym jej do listy "musisz to znać". Nie chcę dublować własnych zdań, ale jesteś wierzący czy nie, na pewno z tej książki wybierzesz morał dla siebie.

Cenowo książka w wydaniu zwykłym, klasyczny, papierowym w twardej, ślicznej, błękitnej (dziewczyny, nie krytykujcie, jeśli nie rozróżniłem koloru, starałem się) okładce jest całkiem ok - 32 PLN. To dobra kwota do wydania, żeby zmienić swoje życie. Chociaż trochę. Jeśli nie masz pomysłu na prezent, zwłaszcza dla kobiety w dowolnym wieku, ta książka będzie jak znalazł. Pisał o tym Majk, którego podlinkowałem w pierwszym akapicie, i podzielam jego zdanie. Miłego.
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz