6 rzeczy, które dała mi Oaza

5 comments

Najlepsze urodziny w życiu

Tak się składa, że już dwukrotnie obchodziłem urodziny na rekolekcjach w górach. I co roku są to moje najlepsze urodziny w życiu. Nigdy wcześniej nie doświadczyłem takiej radości z życzeń, uścisków i uśmiechów innych ludzi. Nigdzie indziej życzenia nie brzmiały tak szczerze i nigdzie indziej kilkanaście dziewczyn nie zaśpiewało mi "Sto lat" o równej dwunastej w nocy. Nigdy wcześniej nie podrzucano mnie tyle razy, ile lat kończyłem i nigdy wcześniej w urodziny nie podejmowałem tak odpowiedzialnej decyzji jak tam. To były moje najlepsze urodziny w życiu.

Niezapomniane wyjazdy

Poza Oazami letnimi, które co roku stanowią moje najlepsze 17 dni wakacji, byłem na weekendowych Oazach modlitwy, Szkole Animatora, Oazie Rekolekcyjnej Animatorów Ewangelizacji czy Reggaelandzie. Doskonale pamiętam nie tylko ogniska czy wieczory pogodne, kiedy to tańczyliśmy walca czy belgijkę, ale też adoracje, celebracje, Msze Święte. Oaza była czasem, gdy zrozumiałem, jak wielkim darem jest wiara, jak wiele można usłyszeć w ciszy, jak wspaniałym stworzeniem jest człowiek, taki jak Ty.

Wspaniali ludzie

Nigdzie indziej nie spotkałem tak wielu życzliwych i zwyczajnie dobrych osób. Moja koleżanka wiele razy powtarzała, że uwielbia w Oazie to, że "może podejść do kogokolwiek, powiedzieć o swoich problemach, a nikt nie odmówi jej rozmowy". W Oazie poznałem swoich przyjaciół, kolegów i znajomych. Do osób z Oazy pisałem i piszę listy, maile, do nich przyjeżdżam, na nich polegam.

Priorytety

Nauczyłem się dokonywać wyborów. Rezygnować z czegoś dla czegoś. W życiu trzeba wybrać coś, co jest najważniejsze i dzięki Ruchowi Światło-Życie wybrałem. Wybrałem wartości, zasady, według których chcę żyć. Wybrałem swoją drogę.

Służba

Nauczyłem się służyć drugiemu człowiekowi, patrząc jak inni służą (również mi). Usłyszałem kiedyś od dobrego kolegi, że jeśli ktoś nie potrafi wziąć, to nie będzie potrafił też dać. Podpisuję się rękoma i nogami pod tym zdaniem. Doceniam i przyjmuję służbę innych, szanuję ją. Sam służę, wykorzystuję swoje talenty dla siebie, ale przede wszystkim dla innych. Nie chodzi o wielkie rzeczy, czasem wystarczy poświęcić kilka minut. Na rozmowę czy naprawę roweru. Na bycie z drugim człowiekiem.

Miłość

Kluczem do poznania Boga jest poznanie siebie. Na rekolekcjach i nie tylko poznałem siebie. Pomogły mi w tym usłyszane słowa: jesteś umiłowanym dzieckiem Boga. Doświadczyłem dobroci drugiego człowieka. Poświęcenia przyjaciół, którzy oddawali mi swój czas, energię, mądrość, wiedzę, zdolności. Poznałem, jak wielką łaską jest wiara. Jestem bardziej świadomy. I wiem, że nie jestem sam.

Ruch Światło-Życie był najlepszym, co mogło mi się w życiu przydarzyć.
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

5 komentarzy:

  1. No i masz jeszcze jeden prezent, Legia 4 - 1 Celtic :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widzę ze oaza odmieniła nie tylko moje życie :) Wspaniale!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne świadectwo - dzięki, że doceniasz też w ten sposób działania organizatorów. :)
    Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń