Wakacje 2014. Masz plany?

1 comment
Wiele osób mówiło mi, żebym sobie zrobił plan, założył jakiś cel, żebym do czegoś dążył. I wszystko fajnie i pachnąco, zgadzam się z nimi, tylko problem jest taki, że jak się zrobi plan, to trzeba się go trzymać na co nie zawsze mam ochotę. Myślałem "w szkole jest plan, są dzwonki, wystarczy, ile można się pilnować". Głupie to myślenie, ale utrwalone bardzo gruntownie. Na szczęście nie za bardzo.

Przyszedł taki tydzień, gdy w akcie desperacji (już nie pamiętam przeciwko czemu) zrobiłem plan! Spokojnie, nie porzuciłem do końca dawnych przekonań i nie wyglądał on "Poniedziałek 16.00 - uczę się angielskiego, Wtorek 18.15 - uczę się matematyki itd.". Polegał on mniej więcej na tym: przez tydzień nie gram na komputerze, przeczytam do końca książkę, chociaż 2 razy pójdę biegać, raz pływać, raz na rower, rano i wieczorem brewiarz. Zanim zdążycie zapytać: udało mi się pójść na rower, raz biegać i nie grać na komputerze. O przypomniało mi się, że jeszcze miałem robić pompki i brzuszki. Nie zrobiłem. Wracając do meritum, nie trudno stwierdzić, że się za mocno tego planu nie trzymałem. Za mocno nie, ale jednak chociaż z tym graniem na komputerze dobrze poszło. I co z tego? Ano to, że mimo porażki w perspektywie wszystkich założeń, udało mi się coś, co zazwyczaj się nie udaje (nie ukrywam - z powodu braku próby, bo i po co?).

Jutro otwieramy lato i można by zacząć coś więcej, niż dwumiesięczny melanż. Nie wiem, w czym wy się tam lubujecie. Jak ktoś lubi zbierać znaczki, to może sobie postanowić, że do 31 sierpnia będzie miał 30 nowych znaczków. Jak ktoś biega, to niech przebiegnie do końca wakacji 300km. A jak ktoś dłubie w nosie, to niech wydłubie trzecią dziurę. Ważne jednak, żeby nie przeleżeć tego czasu. Wiadomo, wywczasy zawsze spoko, ale w 60 dni spokojnie można osiągnąć coś poza ładną opalenizną.

Dobrze postawić sobie jakieś cele, na całe wakacje, do końca 2014 czy na tydzień, bo nawet jeśli nie uda się ich osiągnąć w pełni, to i tak zrobi się więcej, niż bez stawiania ich. Plan jest jednak pożyteczny (sic!). Muszę przyznać. Ja już wiem, co chcę zrobić w wakacje. A ty? 
Źródło obu zdjęć: Flickr 1 i 2

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

1 komentarz: