Markowy człowiek

5 comments
Źródło: Tutaj
Byłem kiedyś na wyjeździe w góry. Żeby nie spalić opowieści i nie ukierunkować za mocno waszego myślenia, to nie powiem wam, co to był za wyjazd. Było tam wiele wspaniałych osób. I słowo "wspaniałych" naprawdę nie jest tu przesadzone. Piękne dziewczyny, rozsądni faceci, wokaliści, sportowcy, muzycy, filozofowie. A i żebyście sobie za dużo nie pomyśleli, nazywam ich tak, ale byli w moim wieku. Więc byłem na wyjeździe.

Wśród ponad połowy setki takich pereł udało mi się poznać nieco bliżej, niż "cześć jestem Tomek", ponad połowę z nich. Rozmawiałem, obserwowałem, przyglądałem się i wyciągałem swoje wnioski. Nie przyznawałem punktów, nie wrzucałem do worków, nie dawałem procentów, na ile ich lubię. Ale kiedyś, już po powrocie do domu, naszła mnie myśl "kto z nich był najbardziej... godny szacunku?". Godny szacunku jest każdy człowiek. Ze względu na to, że jest człowiekiem. Na większy trzeba zapracować i zastanowiło mnie, kto spośród tylu fantastycznych ludzi zapracował najbardziej i dlaczego.

Po niedługich, choć dokładnych badaniach moich spostrzeżeń, doświadczeń i wiedzy, stwierdziłem, że Marek (zmieniłem imię, ochrona danych, sorry). I tutaj w zasadzie zaczyna się post: dlaczego Marek? Przez całe te 2 tygodnie każdy z nas starał się być dobry, zabawny, wypaść przed resztą jak najlepiej. A on się nie starał, był cały czas sobą. Czasem robił głupie miny, chętnie pomagał, nie żałował zdrowia, żeby podać dłoń potrzebującemu. A wszystko to było tak oczywiste, naturalne, niewymuszone, takie prosto z niego. Polubiłem go i nie znam osoby, która by nie polubiła. A nie był najlepiej ubrany, nie był najlepiej uczesany i nie był naj-cośtam. Był sobą, cały czas.

Nie wiem, co jest ważne w waszym życiu. Spotkałem się już z głosami "chcę odejść jako ten, który miał dużo hajsu". Mnie urzeka w ludziach autentyczność. To właśnie jej brak potrafi mnie najbardziej zirytować (również we mnie samym). To, że ktoś nie udaje, nie kłamie, i "nie podskakuje wyżej dupy" jest najważniejsze. Wtedy przynajmniej wiesz, z kim rozmawiasz, jaki by nie był. Spontanicznie pisałem, prosto z serca. Dla Minus 3, Tomek. Buziaki.


Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

5 komentarzy:

  1. Wielu ludziom brakuje tej autentyczności, ciekawy wpis :)

    OdpowiedzUsuń
  2. zatkało mnie :O Jesteś mistrzem :), Tak a propos to chyba też pamiętam tego "Marka".. :D
    Maciek Markowski

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomyłka, choć Maciek też bardzo w porządku, ale csiiii, ochrona danych.

      Usuń
  3. To ja się podpisałem :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Gratulacje, jeden z najlepszych ostatnich wpisów o ile nie najlepszy :).

    OdpowiedzUsuń