Halo, halo, co to za kolegowanie się?

3 comments
Źródło: tutaj
Taśmy wszędzie. Sam kupiłem "Wprost", z czystej ciekawości, co oni tam nagawędzili. I mówiąc wprost, to nie byłem zaskoczony. Przynajmniej nie tak mocno, jak byłbym parę lat temu. Może ze dwa, może rok. Dziś po przeczytaniu książek Leszka Szymowskiego czy Cezarego Gmyza myślę o sobie, że wiem więcej o te dwie książki od przeciętnego Kowalskiego. Bo przecież kogo by ta polityka obchodziła? Kłócą się tam, krzyczą, zajmują jakimiś pieniędzmi czy innymi pierdołami, wojskiem, służbą zdrowia, a tam, po co mnie to, na wybory nie idę. Nie ma na kogo głosować.

Z tym ostatnim często się zgadzam (zależy od dnia tygodnia). A tak poza tym, to pieprzenie. Brzydko napisałem, a właśnie do tego miałem przejść. Ujawnili te taśmy i wyszły ładne kwiatki. Nie tylko w polityce, ale nawet w samym słownictwie. W rozmowach gościły swobodne "chuje" i "kurwy". W rozmowach, ekhm, elity. Jaka to elita? Finansowa. I... jakby to ładnie napisać, ziomkowa. Elita, która ma pieniążki i kumpli z pieniążkami. Jakieś tam pojęcie (chociaż jednak niewystarczające, co widać po sytuacji w Polsce) o polityce pewnie też mają. Polityce w rozumieniu wielu z was i niestety wielu, których uważam za niegłupich. Niestety, bo jeśli ktoś polityką (na poziomie państwowym) nazywa załatwianie interesów rodziny, kolegi czy woźnego, to chyba trochę mu się pokićkało. Taka polityka była w "Trafnym wyborze" Rowling i też dzieliła całą wieś. A tutaj proszę, proszę, jeden drugiemu ręce myje i dopiero, jak nie umyje, to ten drugi na niego pluje. Ale jak ładnie pluje! Prezes NBP nieskrępowanie rzuca słowami, o które oskarża się dzieci palące papierosy za szkołą podstawową, chłopaków bez matury pod blokiem i babcię od super partii. Uszy nam więdną. I tylko uszy, bo języki już nie. Kominek pisze, że przecież wszyscy mówimy tak na co dzień. Być może. Ale czy wszyscy jesteśmy w rządzie? Czy wszyscy zgarniamy dziesiątki, jeśli nie setki tysięcy miesięcznie? Wy pewnie tak, ja nie.

Co to jest elita? Żeby nie być za mądrym, sprawdziłem w słowniku.
Elita umysłowa, polityczna, kulturalna itp. to środowisko ludzi wpływowych, bogatych, wykształconych lub kulturalnych i zajmujących uprzywilejowane miejsce w jakiejś społeczności.
Przykre to. Przykre, że wszystko możemy zarzucić rządzącym, ale nie kulturę. Premier kilka godzin po wypuszczeniu taśm wychodzi i mówi, że trzech panów zatroskanych o losy państwa spotkało się i porozmawiało, ale żaden z nich nie dostanie Nobla w dziedzinie prozy czy liryki. I to wszystko? Afery nie ma. To znaczy jest - nagrania są nielegalne. Nieważne nielegalne działania, nielegalne interesy, ważne nielegalne nagrania. Komedia. Jedyny Nowak trochę się zachował, chociaż po tylu wałkach, to i to mu nie zaszkodzi, swoje wziął.
Jak to jest, że Polska mówi o nagraniach kompromitujące, a Belka czy Tusk nie widzą powodów, żeby podać się do dymisji? Jak to jest, że Minister Spraw Wewnętrznych daje się nagrywać i nie podaje się do dymisji? Skoro mógł ktoś, to może ktoś inny. Rosja, USA, Niemcy, Chiny. I każdy, kto dysponuje odpowiednimi instrumentami (parafraza Belki mi wyszła). Decyzje takie jak z taśm, mogą podsłuchać wywiady obcych państw. A Tusk? A Tusk wie, że Belka, Cytrycki i Sienkiewicz nie dostaną Nobla. Swoją drogą Sienkiewicz to już Nobla ma, ale niech tam.

Jak to jest, że w 38-milionowym państwie po takich aferach jak ta czy też Chlebowskiego, Schetyny, Drzewieckiego kolejne wybory wygrywa ta sama partia? Jak to jest?

Gdyby obejrzeć najważniejszych ludzi w najważniejszych instytucjach, a potem to, co ich łączy, to do głowy przyszłoby pytanie "halo, halo, a co to za kolegowanie się?". Bo chłopaki się dobrze kolegują, tym mi pomożesz, ja tobie pomogę. A państwo? A państwo, jak powiedział minister, istnieje teoretycznie, bo nie działa tak, jak powinno. Ale jak ma działać? Korupcja, korupcja i ponad wszystko korupcja. Może za bardzo się wczuwam w naukę języka polskiego, bo mnie to się kojarzy z tym, o czym ostatnio czytałem - z Sarmatami. A teraz zadanie dla was (2pkt.): pamiętacie dokąd doprowadziła nas kultura Sarmatów?

PS. Przepraszam, że dostosowałem fragmentami słownictwo do dyskusji Belki z Sienkiewiczem. Nie mogłem się powstrzymać. Kuźwa.
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

3 komentarze:

  1. Pytasz dlaczego ciągle wygrywa ta sama partia. Tylko i wyłącznie dlatego, że w Polsce demokracja istnieje tylko teoretycznie. To smutne, ale prawdziwe.

    OdpowiedzUsuń
  2. Co za bzdura, dla państwa Polskiego rządy PO to najlepszy czas w histori naszego kraju. Są autostrady, stadiony mamy silną armię zawodową. Bardzo dobrze że pis nie dojdzie do władzy... Chcecie wojny z Rosją??!! PS te taśmy to FAKE jakim trzeba byc ... żeby tego nie zrozumieć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marne prowo. A jeśli ty tak serio, to pocieszny jesteś.

      Usuń