X. Jezus z szat obnażony

Leave a Comment
Zbliżasz się do krzyża, śmierci, do końca drogi, wreszcie do XV stacji. Upadłeś niejednokrotnie, szedłeś wytrwale, poznałeś silne ramię Cyrenejczyka i silne kopniaki żołnierzy. Poznałeś miłosierne spojrzenie Matki i zawistne spojrzenia osób postronnych. Czas się zastanowić, stanąć twarzą w twarz z samym sobą.

Spójrz w swoje oczy i spróbuj zobaczyć siebie. Prawdziwego siebie. Wyobraź sobie, że każdy akceptuje cię dokładnie takiego, jakim jesteś. I jaki jesteś? Jakie cechy w sobie lubisz? Co byś zmienił? Stań przed sobą nagi, spójrz na siebie i zobacz się naprawdę, zobacz, jaki jesteś w rzeczywistości. Ileż to nakładasz na siebie każdego dnia, twoja tapeta to nie tylko podkład, fluid, szminka, puder i cokolwiek innego. To cały ty, wszystko, w czym jesteś nieautentyczny. Z czasem twoje nietwoje przywary wrosły w ciebie. A gdybyś im na to nie pozwolił? Jaki byś był? Taki zupełnie odarty ze wszystkiego, co nie jest prawdziwym tobą. bez chowania, bez oszukiwania, bez lęku i bez presji. Spójrz na siebie. Jeśli masz odwagę.

Źródło: zezem.pl

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz