VII. Jezus upada po raz drugi

Leave a Comment
Już doznałeś tyle dobra, już widziałeś, że jest naprawdę nieźle, Matka, Cyrenejczyk, Weronika. Już nie byłeś sam, już szedłeś dziarskim krokiem jak po swoje, byłeś pewien celu i przede wszystkim pewien, że dasz radę. I już zapomniałeś, jak było, gdy ich nie było. A oni musieli wszyscy wyjść. Niedaleko i pewnie wrócą. Ale przez chwilę zostałeś bez pomocy. I już zdążyłeś się wywalić.

Takie upadki są dobre. Bolesne? Tak. Przykre? Tak. Niechciane? Tak. Denerwujące? Tak! I dobre? Tak.
Dlaczego te potknięcia są dobre? Ba, dlaczego są ważne? Tak, są również ważne. Ano dlatego, że pokazują nam nasze miejsce, pokazują, że nie warto pędzić do tej piętnastej stacji na złamanie karku, nie warto "podskakiwać wyżej dupy". Uświadamiają nam nasze człowieczeństwo. Dzięki nim nie czujemy się lepsi, niż jesteśmy. Widzimy naszą słabość i to, jak bardzo potrzebujemy innych. Widzimy też, że nasza droga jest prawdziwie krzyżowa. I wybieramy po raz wtóry, czy na pewno chcemy nią iść? Czy chcemy się przewracać? Czy chcemy dojść do końca, do mety, do Nieba?

Źródło: Stąd KLIK

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz