IX. Jezus po raz trzeci upada pod krzyżem

Leave a Comment
Uśmiechasz się. Czasem z radości, czasem po prostu bawi cię zachowanie innych, potrafiłeś przyzwyczaić się do swojej drogi. Ale ten krzyż. Taki ciężki i nieustępliwy, niezmienny, wciąż tak samo ciągnie w dół. Nie zawsze da się to powstrzymać.

To już nie podnóże Golgoty, już dawno minąłeś półmetek. Widzisz szczyt, choć nadal z daleka. Nie wiesz, czego się tam spodziewać, zastanawiasz się nad tym, wybiegasz myślami w przyszłość, a belka, którą niesiesz brutalnie sprowadza cię na ziemię dosłownie i w przenośni. Przewracasz się po raz kolejny, twoje rany są dojrzałe i ty razem z nimi. Wiesz już jak będzie bolało za 5 minut i za kwadrans, wiesz po jakim czasie kolana się w miarę zagoją. Masz świadomość, jak bezsilny jesteś wobec własnych doświadczeń, przeżyć, własnego bagażu, który ciąży ci na plecach. Kolejne upadki tylko o tym przypominają, uczą pokory. Potrafisz wstawać, a do szczytu zostało niewiele. Nie czekaj. Wstawaj.

Źródło: Blog na Deonie

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz