Wyobraź sobie, że masz zamknięte oczy

2 comments
Wyobraź sobie, że masz zamknięte oczy. Wyobraź, bo nie mogę Cię prosić, żebyś je naprawdę zamknął, bo nie przeczytasz dalszej części postu. Odpręż się, usiądź wygodnie, oprzyj może o biurko, może o fotel czy krzesło. Weź spokojny oddech. I wyobraź sobie, że zamykasz oczy. Start! Masz zamknięte? (tak na niby)

Co widzisz? Pracę? Dom? Swoją dziewczynę? Widzisz szkołę? Ogrom nauki, pracy domowej? Widzisz jutrzejszy czy wczorajszy sprawdzian? Widzisz swojego chłopaka? Widzisz mamę? Tatę? Przyjaciół?

Ja też zamknąłem oczy. Naprawdę, na chwilę. Co prawda nie pytałeś, ale Ci powiem. Zobaczyłem gola, którego strzeliłem kilka godzin temu. Siebie, bramkarza, piłkę, mój ruch nogą i trzepoczącą siatkę. Zapytasz, po co Ci to w ogóle mówię.

Praca. Dom. Szkoła. Rodzina. Dziewczyna. Przyjaciele. To wszystko jest ważne, bardzo ważne. W moim życiu, oprócz pracy - chwilowo nie mam. W Twoim pewnie też. No może poza szkołą i pracą. Tak czy siak, gdy opuszczam powieki widzę coś innego, nieważnego. Nieważnego? Skąd! Piłka nożna, gra, sport, rywalizacja, radość, smutek, zmęczenie i zwykłe szczęście. Wiele słów, a mogę przecież napisać po prostu pasja, prawda? Piszę: pasja. To, co widzę, to pasja. Moja. Najbardziej osobista, jak się tylko da, choć przecież dzielę ją z milionami innych osób na świecie.

Zamykam oczy i widzę to, co daje mi radość i satysfakcję. To, co w jakiś sposób kocham. Zamknij oczy. Znów. Tym razem naprawdę, a co mi tam. Na trochę. 5... 4... 3... 2... 1... Starczy. Co zobaczyłeś? Ciii, nie mów, zaraz do tego wrócimy.

Twoje życie to słoik. Praca, dom, dziewczyna czy chłopak, a może żona czy mąż, szkoła, nauka, przyjaciele - to wszystko, to kamienie. Kamienie, które wkładasz do słoika. To bardzo ważne rzeczy, więc kamienie są dość duże, wchodzą bez problemu do słoika, ale zostaje jeszcze trochę miejsca. Trochę, czyli tyle, że widać luki, ale duży kamień już nie wejdzie. A co wejdzie? Piaseczek! Piasek - Twoja pasja. Hobby, zainteresowania, namiętności, ciągoty, zapędy, próby. Pasja. Na co czekasz? Syp.

Teraz Twój słoik jest szczelniej wypełniony. Celowo nie napisałem pełny, bo wcale nie musisz wsypać tyle piasku, ile wlezie. Wsyp tyle, ile chcesz. Ale wsyp. Są miejsca, gdzie nawet małe kamyczki nie wejdą, a piasek się zmieści. Nie żałuj! Syp.

Twoja pasja to Twój skarb. Wszystko może nim być, bo to Ty robisz z niego coś cennego. Czasem zamykasz oczy i widzisz to, na co przed chwilą spojrzałeś. To, o czym myślałeś. Albo to, o czym bałeś się pomyśleć. Nawet gdy nie patrzysz, nie masz chwili wytchnienia. Daj ją sobie. Zamknij oczy i zobacz to, co kochasz. Zbieranie znaczków, robienie zdjęć, jazdę na rowerze, dłubanie w nosie. Pasję.

A jeśli jej nie masz, odpowiedz sobie na jedno pytanie.

Oglądaj od 0:14!
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

2 komentarze:

  1. Bardzo widocznie zainspirowan kwejkową historią o studencie i profesorze, ale całkiem udany wpis.

    OdpowiedzUsuń
  2. Komentarz anonima pozamiatał. :D Historia inspirująca, ale jeszcze nigdy nie zbierałem znaczków z zamkniętymi oczami, no, trzeba spróbować! Dobry wpis, 5!

    OdpowiedzUsuń