Weź sobie coś ważnego, bo możesz

Leave a Comment
Siedzę z siostrą i nie wiem, co mam napisać. Jak to nie wiem?! Jest poniedziałek. Część z was była wczoraj w kościele i na pewno pamięta, o czym była Ewangelia? Pamiętasz?

Nie zagłębię się, nie dziś, w budowę Eucharystii i jej poszczególne części, ale uchylę wam rąbka tajemnicy: jedną z nich jest Słowo Boże (słownie: I czytanie, psalm responsoryjny, II czytanie i Ewangelia). Nie jest to najważniejsza część Mszy, ale moim zdaniem najprostsza w rozumieniu dla przeciętnej Kowalskiej i Nowaka, którzy nie uczyli się nigdy o tym, co i kiedy się dzieje w kościele. Słowo Boże, czyli to, co mówi do nas Jezus na kartach Pisma Świętego. Przynudzam trochę? No to do rzeczy.

Bóg do Ciebie mówi na Mszy. Raz przez usta zasmarkanej dziewczynki, która w maju miała Pierwszą Komunię, raz przez usta proboszcza, który ma chrypę, bo wypił za dużo coli z lodówki, a raz przez moje. Różnie. Zawsze jednak mówi On. A ty siedzisz i nie słuchasz. Ładnie to tak? Patrzysz na witraże, patrzysz na hafty na ornacie, oglądasz swoje buty i piasek, który zostawiłeś po sobie na klęczniku albo gapisz się na koleżankę dwie ławki przed tobą, która podoba ci się od podstawówki. Jesteś skupiony na wszystkim. Wszystkim, oprócz tego, co istotne. I czemu? Czemu nie wyciągasz z tego czasu czegoś dla siebie? Nie, nie wierzę, że widok butów, piasku i twojej byłej przyszłej niedoszłej jest dla ciebie aż tak istotny.

Napisałem o Mszy, bo jestem dzień po niej. Może ty też, a może nie. Miałeś kiedyś taki dzień, że grałeś przez kilka godzin na kompie albo w Flappy Ptaszka? Nie będę cię ganił za to. Jestem zdania, że i takie dni są w życiu potrzebne. Tak, potrzebne. A dlaczego? Jest! Doszliśmy do sedna sprawy. Dlatego, że z takich dni również (a może przede wszystkim?)  można wyciągnąć jakąś naukę, jakąś myśl, jakiś obraz dla siebie. Jeśli staty 30:1 cię ucieszą, to sobie takie nabij. A jeśli jesteś wyjątkowy, niepowtarzalny i nieco bardziej ambitny, to wynieś coś dla siebie z każdego dnia, każdej chwili, z każdego spotkania, wreszcie każdej Mszy. Bo to jest twoje życie. I jest dla ciebie. Cmok, amen.

Źródło: Flickr

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz