Dobry start

1 comment
Masz do zrobienia duży projekt, ale już na początku Ci się odechciało. Grasz mecz, ale jakoś Ci nie idzie, nie strzelasz bramek, nie kiwasz, nie rzucasz celnie. Poznałeś dziewczynę, która podobała Ci się od dawna, a już po pierwszym spotkaniu widzisz, że nie zrobiłeś na niej najlepszego wrażenia. Wchodzisz do pracy czy szkoły, ale jesteś podenerwowany, mimo że to zwykły dzień. Dlaczego?

Odpowiedź jest może nie jest banalna, ale jest prosta. Zabrakło dobrego startu. Tak często o naszej formie dnia decyduje jego początek. To czy nie musiałeś szukać rano kapci, czy nie kopnąłeś niechcący lodówki sięgając mleko, czy nie pokłóciłeś się z kimś bliskim jeszcze przed wyjściem z domu, czy nie dostałeś oceny poniżej oczekiwań już na pierwszej lekcji albo czy nie spudłowałeś będąc sam przed bramkarzem.

Często po wstaniu z łóżka do pełnej rześkości, zwarcia i gotowości brakuje nam jeszcze... powiedzmy godziny, więc nie do końca kontrolujemy swój start dnia. Zanim pomyślimy o błahostce "błahostka" już zdąży nas ona doprowadzić do małej eksplozji. Jesteśmy tylko ludźmi i nie zawsze zastanawiamy się nad tym, czy jest się o co spinać. Tak samo na boisku, czasem nie myślimy, tylko widzimy w głowie baner z czerwonym napisem "PRZEGRYWASZ". Słabsze zagranie, serwis czy strzał obniża Ci morale, odbiera wiarę w siebie, drużynę i dobry wynik. A nie powinno. 

Jak poznać, że faktycznie start był słaby? Nie powiem Ci, po prostu poczujesz. Jak poradzić sobie ze słabym startem? Nie znam żadnej jednoznacznej odpowiedzi, bo przecież prawie wszystko można źle zacząć. I prawie za każdym razem jest inna recepta. Podam dwa przykłady:

1. Przełamać się. Jak Ci nie idzie na boisku, to poproś kumpli, żeby Ci podali do pustej bramki, żebyś tylko trafił. I pomyślał "Dziś mogę strzelać - nie wszystko stracone!". To samo dotyczy siatkówki, koszykówki, ping-ponga - tylko nie próbuj tam strzelać do pustej bramki.
2. Znajdź coś pozytywnego w tym, co już się wydarzyło lub poza tym. A jeśli nie umiesz znaleźć to zrób. Nie spuszczaj głowy, a rusz nią trochę, rozejrzyj się i zobacz to, czego Ci właśnie potrzeba. Poza skrajnymi sytuacjami to zawsze jest w zasięgu Twojego wzroku i umysłu.

Dobry start jest ważny i warto o niego zadbać przed rozpoczęciem danej czynności, gry, dnia, czegokolwiek. Czasem jednak nie jesteś w stanie zapewnić sobie maksimum morali na początku. Nic straconego! To Twoje morale. Rozglądaj się, dostrzegaj, reaguj, bierz. Korzystaj, raduj, śmiej się. To Twoje morale. Kształtuj je. Łaskocz je. Podnoś je. 

Stały fotograf Kuba.

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

1 komentarz:

  1. Chciałem zagrać ale kazaliście mi zejść! hahahhahahaha K.Ch

    OdpowiedzUsuń