Te-Tris/Pogz - Teraz

Leave a Comment
Już dawno zapowiadałem, ze zrecenzuję jedną z nowszych produkcji polskiego rapu. Tego tekstu raczej recenzją nie nazwę, ale kilka słów na nt. krążka Adama padnie. Zamówiłem Te-Tris/Pogz - Teraz edycja deluxe. Zależało mi na dodatkowym krążku m.in. dlatego, że tylko na nim mogłem usłyszeć kawałek z Quebą. "Teraz" ukazało się nakładem Aptaun Records i było jednym z najbardziej oczekiwanych duetów 2013 roku, który można powiedzieć generalnie był rokiem duetów (Quebonafide/Eripe przebija wszystko, ale z mainstreamu to chyba właśnie Tet był najbardziej wyczekiwany). 

Płyta jest w nietypowym, oryginalnym opakowaniu. Cacko z dziurką, że tak powiem. Ale bardzo pomysłowe. Oczywiście Aptaun dorzucił pakiet vlepek. Ważnym, dla niektórych nawet bardzo, elementem zaskoczenia było to, że do płyty nie dołączono książeczki z tekstami. Można je znaleźć na Rapgenius w tym miejscu. Dla mnie słuchacza najważniejsza jednak jest muzyka. I dlatego właśnie mogę dać tej płycie 8/10 (a co mi tam!). Podoba mi się to, że rap Te-Trisa, nie ukrywam, że zwracam na niego uwagę bardziej niż na Pogza, jest dojrzały. Jest o czymś. Nie o butach, koszulkach, swagu i policji. Uwielbiam treść. Te-Tris daje nam paczkę swoich naprawdę dobrych, rozsądnych, mądrych myśli. Mówi na tej płycie o tym, co jest dla niego ważne. Mój ulubiony kawałek to:
Refren idealnie opisuje moje wrażenia podczas słuchania płyty. Ciary. Wszystkie kawałki zasługują na odsłuch, ale oczywiście są lepsze i gorsze. Mnie najbardziej spodobały się te, z którymi mogę się jakoś utożsamiać. Te o uczuciach, ludzkich przywarach i problemach. A wszystko to zapakowane w trafne, błyskotliwe teksty. Jak pisał Adaś, ale Mickiewicz, nie Tet, "To lubię!". Goście na płycie z najwyższej półki. Tede, Zeus, Quebonafide. "Nic dodać, nic ująć, chociaż w sumie to robią różnicę." Flow i bity na poziomie... Te-Trisa po prostu. Dla mnie ta płyta nie była zaskoczeniem, a "jedynie" kontynuacją Lotu 2011. Cieszę się, że mogę gościć ją na półce. Nie żałuję pieniędzy wydanych na edycję deluxe, bo drugi krążek warty dołożenia tych kilkunastu złotych. Mówiąc zupełnie szczerze, za taki materiał należy się coś więcej, niż wyświetlenia na Youtubie. Na koniec zostawiam Was z moim drugim ulubiony kawałkiem z "Teraz".

Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz