Co chcesz?

Leave a Comment
Piątek trzynastego. Nie jestem przesądny, dla mnie ten dzień nie jest pechowy. Jest równie szczęśliwy jak jeszcze wiele innych w roku. Jak to dlaczego? Bo jest piątkiem!

Znów zapuściłem się pod względem pisania. Dziś rocznica ogłoszenia przez Jaruzelskiego stanu wojennego. Kolejna. I kolejna, którą wspomniany spędza w szpitalu. Czemu? Czyżby bał się demonstracji przed swoim domem? Niemożliwe, przecież obiecywał, że nie będzie uciekał przed ludźmi, którzy nie zapomnieli o tym, co zrobił i jakie były tego skutki.
Nie szanuję tego, co robi teraz Jaruzelski. Nie pamiętam lat 80-tych, bo pamiętać nie mam prawa, ale przypuszczam, że był sługusem Moskwy. Dlaczego nie ma odwagi przyjąć jak facet gestu Polaków w stronę tych, którzy oddali życie przez stan wojenny. Nie wiem, jak było. Nie wiem, jak było dokładnie. Ale uważam, że to było niepotrzebne. Ktoś może zapytać jakim prawem? Myślę, że pomimo naszej polskiej przewrotnej natury, ludzie nie burzyliby się tak, gdyby to faktycznie było nieuniknione, tak więc Jaruzelski niewątpliwie krzywdę wyrządził. Sam raczej kary nie dostał, a na pewno nie taką, na jaką zasłużył. Szkoda, że dorosły facet nie umie zachować się jak dorosły facet.
Czemu o tym piszę? Jesteśmy różni, pewnie nikt z nas nie zostanie premierem czy prezydentem (choć w sekrecie powiem, że mam to w planach), ale każdy ma przed sobą jeszcze kawał życia (daj Boże), więc nie zapominajmy o tym, że za wszystko zapłacimy, dostaniemy to, na co zasłużymy. Prędzej czy później, szacunek lub pogarda lub porażająca obojętność. Dziś wybierasz, co dostaniesz jutro. Wybierz to, co naprawdę chcesz. Krótka, jeszcze piątkowa myśl. 5!
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz