Aski, sraski i inne wynalazki

2 comments
"Wieczorem przed mym laptopem, wystawię opinię i wyśmieję ich." Patrząc na to, jakby nie patrzeć mego autorstwa, zdanie mogę o sobie powiedzieć "hejter". Zabawne, choć nie "hejtuję". Dziś się po ludzku śmieję, muzyka gra. Tym razem będzie "bez pokory sorry, ale no offence", parafrazując Quebę. Przeglądając facebooka, trafiłem na to:
Chłopak miał urodziny, kumple chcieli mu zaśpiewać "Sto lat". Odpalił świeczkę biedak i bach! Urodziny zepsute. Dzielni stróże prawa bezpardonowo wkroczyli na trybunę i rzezimieszka zgarnęli. No bo co to za świeczki na stadionie? Doprawdy, bawi mnie to. Szkoda mi go, ale jak widzę 20 młodych ludzi i 3 policjantów, którzy zgarniają jednego z bandziorów, a to wszystko przecież gra warta... świeczki. Kabaret. W Polsce wystarczy wyjrzeć przez okno, wyjść na spacer i nie wiadomo, czy się śmiać, czy płakać. Policyjna prowokacja! Zabrali chłopaka, zabrali świeczkę! Taka przygoda i to w urodziny. Tylko Rzeczpospolita uświetni Ci rocznicę narodzin takimi atrakcjami.
***
Przeglądam facebooka dalej, co widzę? Ask.fm, ask.fm, ask.fm, jakieś zdjęcie, ask.fm, ask.fm, ask.fm, jakiś post, ask.fm, artykuł, blog, ask.fm etc. Nastolatkowie krzyczą "zapytaj mnie! pogadaj ze mną! jak już serio ci się nie chce, to chociaż zapytaj mnie o cokolwiek anonimowo! no weź zapytaj!". Zastanawiam się, z czego to wynika. Mogę się mylić tak, jak Ty i każdy inny człowiek, ale jak na mój gust to efekt kilku złożonych procesów. M.in. kompleksów, szerokiego i nieograniczonego dostępu do Internetu, braku zapału do nauki, pracy, rozwoju. Zapewne jeszcze kilka rzeczy można by wpisać na listę przyczyn "sukcesu" aska, ale chwilowo nie mam takowej i takowych rzeczy. O co chodzi z tym askiem? Rozumiem, nie chcesz się uczyć. Nie ucz się. Ale czy to nie można obejrzeć filmu, poczytać książki, porysować, może popisać, posłuchać muzyki? Można. Jest jednak różnica, w przypadku wszystkich wymienionych czynności pozostajesz "bierny". Nie odpowiadasz, tylko chłoniesz to, co oglądasz. Rysowanie czy pisanie nie jest z pewnością chłonięciem, jednak rysujesz do szuflady, chyba, że się tym z kimś podzielisz. Ask umożliwia mocno naciągany kontakt z drugą osoba. Tylko po co naciągać? Zamiast odpowiadać na pytania, możesz pisać ze znajomymi. Dlaczego każdy myśli, że nie wolno zadać 1 pytania i na tym skończyć? Skoro na asku można, to dlaczego nie można na czacie?
Rozumiem, że gimnazjalistki, gimnazjaliści zakładają aska, bo czuję potrzebę uzewnętrznienia się i inaczej nie potrafią. No ale liceum? 1 liceum, to jeszcze prawie gimnazjum, spoko. Ale maturzyści? Nie każę spoważnieć, ale czasem czytam te "wypociny" i widzę, że niektórzy, choć dowód już w portfelu noszą, to anonimowe pytania, a częściej osądy, biorą bardzo poważnie. Luźna guma, po co się nadstawiać "hejterom"?



I tym oto sposobem już po raz czwarty piszę o ask.fm, którego fenomenu wciąż zrozumieć nie potrafię. Jeśli tak genialne jest pozwolenie ludziom odpowiadać na pytania, to co stoi na przeszkodzi, żeby jeszcze im je zadawać? Czy twórcy aska zamiast standardowych pytań nie mogliby opracować bota, który po wypełnieniu należnego kwestionariusza zadawałby pytania związane z dziedziną/wynikiem testu?

Nudne, ać niecodzienne przemyślenia wywołuje u mnie zacny wynalazek. Dziś nie silę się na powagę. Szanuję wszystkich, choć czasem uśmiecham się widząc kolejne i kolejne aski, sraski, wynalazki. Zapraszam do komentowania i dyskusji kreatywnej oczywiście, nie tej rodem z aska. 5!
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

2 komentarze:

  1. "Hej kochanie :*** co było u cb dziś na obiad <333"
    Heh, właściwie to dlatego nie chciałem założyć Fejsbuka, ale jednak jak patrzę co ten mój brat wypisuje na "Asku", to krew mnie zalewa.
    Niby ludzie myślą że są bliżej siebie, ale po co komu wiedza o zjedzonym obiadku. Po co komu wiedza o zjedzonym ciastku, o samojebkach w łazience... Po co komu wiedza o ocenie jaką kto inny z innego województwa dostał z ostatniego testu z XYZ? :/

    OdpowiedzUsuń