Muzyka poważna

Leave a Comment
Postanowiłem spróbować czegoś nowego - tym razem postaram się o recenzję płyty. Do tej pory robiłem to raz, około rok temu, ale nie opublikowałem tego tekstu i myślę, że dobrze zrobiłem.

Jest to moja pierwsza recenzja, więc na cel wybrałem krążek, który dobrze znam.
"Muzyka Poważna" Pezeta ma już 9 lat. Dla słuchaczy Pawła jest to klasyk, choć myślę, że każdy, kto mówi o sobie "słuchacz polskiego rapu" powinien go przesłuchać, najlepiej nie raz. Dlaczego? Jak tytuł wskazuje tracki z tego krążka są poważne. Raper podejmuje tematy istotne, teksty są pełne refleksji. 


Pierwszy kawałek traktuje o ściąganiu płyt, a raczej bezzasadności tego procederu. Później słyszymy "Nie jestem dawno". Mój ulubiony numer z płyty, lubię takie refleksje nad upływającym czasem. Dziś, po 9 latach od ukazania się tej płyty jest to dość oklepany temat, jednak wtedy był on jeszcze dość świeży. Numer trzeba przyznać pełen sentymentu. Jak każdy na tej płycie został okraszony świetnym instrumentalem Noona. Świetny beatmaker to już duża część sukcesu płyty. To właśnie z "Muzyki Poważnej" pochodzi numer "Szósty zmysł", opisujący bodaj najbardziej polski z polskich obyczajów. Jedynym "niepoważnym" kawałkiem z tej płyty jest "A mieliśmy być poważni", który stanowi dobrą przerwę pomiędzy przemyśleniami Pezeta. Utwór nr 12 jest chyba najbardziej osobistym wyznaniem na tej płycie.

To na czym się wybiłem teraz mnie pogrąży 
Wiesz, to co mnie zaczęło teraz mnie wykończy 
Pezet- paranoik, hipochondryk; szczerze? 
Czasem mam po prostu tego kurwa dosyć.


"Muzykę Poważną" kończą remixy Ajrona i Webbera. Na płycie nie pojawił się żaden gość, co czyni ją jeszcze bardziej, hm, "osobistą". Tytuł albumu dobrze spaja treści na nim.


Myślę, że to jedna z najlepszych, a na pewno moja ulubiona, płyta Pezeta. Polecam ją każdemu na jesienny wieczór czy deszczowy dzień. Z tego, co wiem, można jeszcze ją kupić, oczywiście dotłok, więc zachęcam, bo myślę, że warto mieć ten krążek na swojej półce, bo przecież:


Rap nie będzie cieszyć, dopóki czegoś nie poświęcisz.

Jeśli miałbym "Muzyce poważnej" wystawić notę to byłoby to 9/10. Zarówno warstwa dźwiękowa jak i tekstowa przypadły mi do gustu.



Płytę, choć niecałą, można przesłuchać tutaj.
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz