Wszystko jest po coś

Leave a Comment
"Ludzie są głupi. Głupio się zachowują. Popełniają błędy. Ja też popełniam, ale..." - tak myślałem jakiś czas temu. Na mojej drodze pojawiło się jednak sporo osób. Dwie z nich nauczyły mnie, że każdy człowiek ma swoją historię, swoje życie, swoją drogę i każdy ma prawo do bycia zrozumianym, nie tylko ja.

Jednak po kilku rozmowach z kolegą, starszym, warto to podkreślić, zauważyłem, jak wielkie błędy robię przy osądzaniu ludzi. W zasadzie samo osądzanie jest błędem. Można mieć o kimś jakieś zdanie, ale nie można kogoś na coś skazywać.



Widzisz osobę, widzisz, co robi. Co robi w danym momencie. Masz więc wiedzę, jaka jest ta osoba w momencie, w którym ją widzisz. Zazwyczaj nie wiesz jednak, co motywuje tę osobę, A motywacja jest bardzo rozległa. Życie człowieka od momentu urodzenia, rodzina, w której się wychowywał, lub jej brak, środowisko, kraj, część województwa lub nawet miasta, ludzie, którzy stanęli na jego drodze - to jest motywacja działania człowieka. Wszystko jest po coś i wszystko ma na nas wpływ. Jedne rzeczy nas kształtują, inne uczą, jak się im nie poddawać, inne spotykamy tylko po to, by więcej nie chcieć spotkać i zobaczyć na własne oczy, jakie niosą ze sobą konsekwencje. Jednak to wszystko bez wyjątku jest po coś.

To, co widzimy, co robi drugi człowiek, to chwilowy finał i efekt wszystkiego, o czym pisałem w poprzednim akapicie. Zdecydowana część naszego życia zależy od nas, jednak są rzeczy, których sobie wybrać nie możemy, a które wpłyną na nas. Nie możemy więc oceniać człowieka tylko po tym, co robi w danym momencie. Nie oznacza to, że mamy wszystko akceptować, ale nie możemy też potępić człowieka, bo zobaczyliśmy, że robi coś źle lub po prostu inaczej niż my.

Kilka takich rozmów z kolegą, kilka refleksji i zacząłem patrzeć na ludzi inaczej, bardziej wyrozumiale, starałem się ich zrozumieć, może nawet odgadnąć, dlaczego robią tak, a nie inaczej...

Pomimo starań nie zawsze potrafiłem przypomnieć sobie o wnioskach, z którymi właśnie się zapoznałeś. Spotkałem osobę, z którą musiałem spędzić 2 tygodnie, która mnie mocno irytowała i której za nic nie chciałem zrozumieć. Na szczęście było tam więcej osób. Jedna z nich zauważyła we mnie cechę, której się wstydziłem, uważałem za niemęską, wręcz za swoją słabość. Zauważyła, doceniła i powiedziała, że nie jest to powód do wstydu. Ta sama osoba "wytłumaczyła się" za tę irytującą mnie. Na początku nie chciałem jej słuchać, jednak później stwierdziłem, że ma rację. Bo w końcu ja też mogłem być oceniany, też mogłem być oceniany źle i przede wszystkim też mogłem źle ocenić. Od tamtej pory staram się więcej rozumieć, a mniej osądzać.

1. Nie oceniać osób, a ich zachowania
2. Pamiętać, że wszystko jest po coś i wszystko ma na nas wpływ
3. Starać się dobrze zrozumieć, a dopiero potem trafnie ocenić
Next PostNowszy post Previous PostStarszy post Strona główna

0 komentarze:

Prześlij komentarz